...słodkie i gorzkie, małe i duże zmagania z wagą.
Blog > Komentarze do wpisu

Grillowany oscypek

Podczas wczorajszych świątecznych zakupów zaopatrzyłam się również w oscypek. Ponieważ na MM mogę zjeść go właściwie tylko na obiad (na kolację sery są za tłuste, a tłuszczowe śniadania je się bardzo rzadko), a na dodatek Wielki Piątek jest dniem bezmięsnym, postanowiłam tym razem, pierwszy raz w życiu spróbować oscypka z grilla. Oczywiście nie mam w domu niczego, co choć w przybliżeniu działa i wygląda jak grill, więc mój "grillowany" oscypek jest w rzeczywistości oscypkiem zapiekanym. Przepis wzięłam z Czarnej Oliwki (znajduje się gdzieś w komentarzach i jest o wiele lepszy od tego głównego).
 
Oscypek
 
www.giewont.net
 
Składniki:
  • 1 średni oscypek lub kilka mniejszych
  • oliwa
  • papryka słodka w proszku
  • bazylia, oregano, zioła prowansalskie lub inne ulubione przyprawy
Oscypka kroimy na 1.5-2 cm plasterki i smarujemy odrobiną oliwy. Następnie wcieramy paprykę i posypujemy ulubionymi przyprawami. Na to, co zrobić potem z oscypkiem, jest parę szkół. Można go usmażyć na patelni, można zgrillować, a można (jak ja) włożyć na kilka minut do rozgrzanego piekarnika (ale nie bardzo) i piec do uzyskania lekko brązowawej skórki. 
Tak przygotowany oscypek doskonale smakuje z sałatką niby-grecką (bez fety i oliwek). Smacznego! 
 
 
piątek, 21 marca 2008, cinnamon_mm
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: